Koło Naukowe Bezpieczeństwa Narodowego UJD

Napisz do nas

www.bezpieczenstwo@knbn-ujd.pl

21 września 2020

Próba zabójstwa Nawalnego - klęska Zachodu ?

Fot: PAP/ITAR-TASS

 

 ♦ Sprawa zamachu na Nawalnego pokazuje brak jasnego stanowiska międzynarodowego wobec działań Rosji. Z jednej strony Niemcy, przy wsparciu Francji, próbują wywierać nacisk na administrację Kremla. Szef dyplomacji, Heiko Mass, bierze pod uwagę możliwość wstrzymania inwestycji Nord Stream 2. Jeszcze przed kilkoma tygodniami kanclerz Angela Merkel nalegała, by kwestie polityczne oddzielić od bilateralnych projektów gospodarczych i inwestycyjnych. 2 września szefowa niemieckiego rządu ogłosiła, że Aleksiej Nawalny został otruty środkiem bojowym z grupy nowiczok, podkreślając, że Berlin posiada „jednoznaczne dowody”. Merkel mówiła również o tym, że jej stanowisko ws. Nord Stream 2 nie jest ostateczne. Z kolei resort obrony Niemiec zaznaczył że ośrodek medyczny, który badał materiał pobrany od rosyjskiego opozycjonisty, posiada certyfikat Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej.

 

 ♦ Doniesienia laboratorium Bundeswehry potwierdziły również placówki medyczne z Francji i Szwecji[1].

Zaniepokojenie informacjami z Niemiec wyrazili również premier Wielkiej Brytanii oraz amerykański Departament Stanu. Donald Trump, 5 września w rozmowie z dziennikarzami oznajmił, że Stany Zjednoczone muszą „bardzo poważnie” przyjrzeć się sprawie otrucia Nawalnego. W późniejszym czasie podkreślał poparcie dla niemieckich polityków dążących do powstrzymania budowy gazociągu Nord Stream 2.

 ♦ Natomiast strona rosyjska oczekuje odpowiedzi na pytania organów śledczych skierowane do partnerów z Berlina. Rosjanie wystąpili do Niemiec o umożliwienie przedstawicielom MSW Rosji aktywnego udziału w prowadzonych czynnościach wyjaśniających. Niemcy uważają, że Moskwa ma wszelkie środki do wszczęcia śledztwa ws. otrucia Nawalnego. Z kolei Rosjanie domagają się dowodów, ponieważ wyniki badań ze szpitala w Omsku nie potwierdzają niemieckich doniesień. Na podjęcie poważnych kroków nalega większość społeczności międzynarodowej. Tymczasem rzecznik Kremla - Dmitrij Pieskow uznał, iż zewnętrzne naciski na wszczęcie konkretnych działań prawnych są niewłaściwe.

 

 ♦ Wieści z Charité wskazują, iż ryzyko utraty życia oddaliło się. Aleksiej Nawalny został wybudzony ze śpiączki farmokologicznej i przy wsparciu medyków odzyskuje siły. Rosyjski opozycjonista kontaktuje się oraz stawia pierwsze kroki. Placówka wzmocniła ochronę. Pomimo dobrych wieści, lekarze z kliniki Charité nie są w stanie przewidzieć długotrwałych skutków otrucia Nawalnego.

Jednak, co istotne, zarówno rząd niemiecki, jak również europejscy partnerzy, zasłaniając się dobrem śledztwa, nie podali żadnych szczególów dotyczących użycia konkretnej toksyny, określając ją jako pochodną lub pochodzącą z grupy Nowiczok. Wiadomo jest, że badania nad tą substancją prowadziły i inne państwa. Tę wiedzę posiadamy z doniesień, jakie zostały opublikowane w związku z próbą otrucia Siergieja Skripala. Ponadto na bieżąco są publikowane informacje dotyczące Nawalnego, włącznie z jego osobistymi wpisami, natomiast do dzisiaj Skripal nie pojawił się na komunikatorach, a jakiekolwiek dane o nim, po uratowaniu mu życia, są nader skąpe. Rodzi się zatem pytanie czy Skripal jest zdrowy? I dlaczego Wielka Brytania, a zwłaszcza prasa nie publikuje żadnych informacji, wywiadów etc.? Czy wynika to z obawy przed ewentualnymi zagrożeniami dla jego życia? Przecież relacja ofiary ataku byłaby kluczowa w ukazaniu zbrodniczej działalności Kremla.

Niewątpliwie należy potępić wszelkie próby eliminacji przeciwników politycznych za pomocą jakiejkolwiek broni. Na pewno Rosjanie stosowali i wciąż uciekają się do likwidacji swych przeciwników. Jednak trzeba pamiętać, iż zabójstwa polityczne są nie tylko domeną Rosji.

 

 ♦Czy skomplikowana sytuacja Rosji i jej prezydenta, mającego jednak duże poparcie społeczne, byłaby wystarczającym powodem do ostatecznej rozprawy z Nawalnym? Czy Nawalny jest jakimś mitycznym herosem, który liczy się w walce z reżimem Putina? Te pytania tylko z pozoru wydają się banalne. W obecnej sytuacji Nawalny nie stanowi (i nie stanowił) żadnego zagrożenia dla Kremla. Dopiero próba jego otrucia tak naprawdę ukazała szerszemu gronu opinii społecznej Zachodu kim on jest. Casus Skripala był podobny. Do czasu jego otrucia, nikt o tym człowieku nie słyszał, poza wąską grupą oficerów służb specjalnych. Żeby się o tym przekonać, wystarczy pilnie prześledzić strony internetowe. Do dzisiaj opinia społeczna Zachodu nie wie, że został on wymieniony za grupę Anny Chapman. Ma się wrażenie, że Zachód w swojej wobec Rosji nadal posługuje się niezrozumiałym stanowiskiem, które wyraża się m.in. tym, że Rosja owszem jest istotna. Będziemy ją traktować jak równego, lecz tylko wówczas, gdy przyjmie nasze warunki gry. A z drugiej strony wszyscy w mniejszym lub większym stopniu robią z nią interesy, pomimo narzuconych sankcji. Ta hipokryzja, zwana polityką, będzie tylko utwierdzała Kreml, że Zachód jest niezdolny do podjęcia jakichkolwiek działań, które skłoniłyby reżim do zmiany stanowiska.

 

 ♦ Zachód musi też zapomnieć o jakichkolwiek próbach tzw. „demokratyzacji” Rosji i samego Władimira Putina. Nigdy na tym obszarze nie dojdzie do zmian, które by pozwoliły na wprowadzenie standardów podobnych do starych demokracji. Wielowiekowe doświadczenia i mentalność społeczeństwa rosyjskiego są głównymi przeszkodami w stworzeniu demokracji takiej, jaka jest udziałem Zachodu. Współczesna Rosja jest spadkobiercą ZSRR i Imperium Rosyjskiego (Carstwa), a jej strategicznym celem jest osiągnięcie pozycji decydenta, który wpływa na układ sił w świecie.

 

 ♦ Prawie nikt na Zachodzie nie rozumie złożoności wyborów podejmowanych przez społeczeństwo rosyjskie. Nachalna i prymitywna propaganda Zachodu z pewnością nie zmieni sytuacji w Rosji. Zwłaszcza, że nie ma jedności wśród elit politycznych i gospodarczych wolnego świata w stosunku do reżimu Putina. Ludzie, tacy jak Nawalny i wielu innych, którym się nie podoba panujący tam system i sprzeciwiają się reżimowi, są de facto oderwani od rzeczywistości. Nadto w większości przypadków są wygodni Kremlowi, bowiem stanowią dopuszczalną i, jak się wydaje, w pełni kontrolowaną, tzw. opozycję. Po co więc ich truć, w dodatku używając bojowego środka produkowanego niegdyś w ZSRR i być może w Rosji, o którym niewiele wiemy? Przecież można byłoby usunąć Nawalnego w inny sposób. Zabójstwo w stylu Borysa Niemcowa byłoby do zaakceptowania. Śmierć tego dysydenta, tylko przez jakiś okres czasu była pożywką mediów. Kto dzisiaj pamięta o tym? Pytanie rzecz jasna jest retoryczne.

 

 ♦ Należy z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, iż sprawa Nawalnego zakończy się, podobnie jak wiele innych, bez ostatecznych konkluzji. Zresztą, co próba otrucia tego przeciwnika reżimu miałaby zainicjować? Rewolucję „kolorową”? Na to Rosja jest z pewnością przygotowana. Zmiany ustrojowe lub polityczne? Ten scenariusz jest kompletnie nierealny. Być może zamiarem Zachodu jest wymuszenie na Moskwie zmian w stanowisku, jednak atuty w rękach Zachodu nie są zbyt mocne. Zresztą zachowanie samego Putina i jego współpracowników jest nad wyraz spokojne. Nie popełniają oni tych samych błędów, które były ich udziałem w związku z aferą Skripala. Nie ma nerwowości w działaniach, jakichś prób dezawuowania doniesień. Zauważalna natomiast jest powściągliwość i dyscyplina przekazu. Z analizy obu wydarzeń nasuwa się jeszcze jeden istotny wniosek: Kreml został nimi zaskoczony. To jest ważne, ale niestety niedostrzegalne przez opinię społeczną i media Zachodu.

 

 ♦ Spróbujmy postawić się po stronie rosyjskiej. Załóżmy, że pozbycie się głównego (sic!), wewnętrznego wroga Kremla przyniosłoby pozytywne skutki. Według mediów (zwłaszcza zachodnich), jego działalność publiczna ma pokazywać skalę korupcji na najwyższych szczytach władzy. Czy na pewno? Nikt nie wie, jaka jest skala korupcji w Rosji. Nadto, dlaczego nie budzi takiego zainteresowania skala korupcji z udziałem króla Hiszpanii czy na przykład włoskich polityków? Dlaczego tak mało wiemy i nie głosimy sprzeciwu wobec praktyk wielkich koncernów korumpujących elity polityczne krajów Trzeciego Świata lub Europy Środkowo-Wschodniej. Casus Bułgarii jest chyba dobrym przykladem. A Unia Europejska milczy. Co tam Bułgaria. Rosja i Putin - to są ważne podmioty. Ponieważ tam jest rynek zbytu, tam są złoża i możliwości zdobywania wpływów. A Putin i jego reżim stoją na drodze tej ekspansji. A Nawalny? Czy rzeczywiście byłby w stanie obalić Putina? Musiałby uzyskać ogromne zewnętrzne wsparcie dla swojej działalności. Wówczas mógłby stworzyć lokalne struktury w całej Rosji. Jednak przeszkodą stają się służby bezpieczeństwa. Być może niezbędne byłoby tworzenie tzw. podziemnych struktur. Konieczne stałoby się zaangażowanie wielu warstw rosyjskiego społeczeństwa. Czy to coś czytelnikom przypomina? Nie? Operacja Trust!!!!! Jak żywo. Rosjanie mają ogromne doświadczenie w tworzeniu legendowanych organizacji. Czy scenariusz znany ekspertom i zrealizowany prawie sto lat temu nie powrócił w nowej odsłonie? Oto przeciwnik krwiożerczego tyrana wraca po próbie otrucia, otrzymuje środki i organizuje wielki ruch, który ma doprowadzić do demokratycznych przemian. Możemy tylko w niewielkim zakresie wyobrazić sobie skalę kompromitacji.

 

♦ Pomijając jedną z hipotez, należy zdać sobie jasno sprawę z tego, że rola Aleksieja Nawalnego jest przeceniona w oczach Zachodu. Putin ma za sobą cały aparat państwa. Najwięcej domniemanych i rzeczywistych przeciwników obecnych władz na Kremlu znajdziemy wśród części młodego pokolenia i dość licznej rzeszy stosunkowo młodej wiekowo emigracji, która nie pamięta innej Rosji, tej sprzed ery Putina. Jednak jest ona niezorganizowana, bezideowa i obojętna na wiele problemów społecznych. Jeśli to właśnie ta grupa ma stanowić podstawową bazę dla Nawalnego i innych opozycjonistów, to najpierw trzeba wykonać tytaniczną pracę, aby ją pobudzić do skutecznego działania. I tu rodzi się pytanie: czy Nawalny lub inny charyzmatyczny przywódca (o ile taki istnieje) byłby w stanie pociągnąć ich za sobą i wykonać tę pracę? Czas pokaże.

 

Autorzy: Andrzej Krzak, Przemysław Jeż

 

[1] Francja i Szwecja potwierdzają otrucie Nawalnegohttps://www.dw.com/pl/francja-i-szwecja-potwierdzaj%C4%85-otrucie-nawalnego/a-54920625, [dostęp: 14.09.2020].

 

 

Przeczytaj także:

30 kwietnia 2024
Polacy świętują wstąpienie Polski do UE, maj 2004r. Fot. PAP/P. Rybarczyk Polska w drodze ku
15 marca 2024
Fot: zdj. własne. W dniu 15 marca 2024 roku członkowie Koła Bezpieczeństwa Narodowego uczestniczyli w
12 marca 2024
fot. Daniel Pach/ FORUM ♦ 12 marca 2024 roku minęło 25 lat od przyjęcia Rzeczypospolitej
15 lutego 2024
Zdjęcie tytułowe (slawomir366/Shuttershock)  (fot: PAP, TVN24), 13 lutego 2024 roku, posiedzenie Rady Gabinetowej, od prawej:

KNBN © 2023